I jak identyfikacja wizualna

Identyfikacja wizualna

(ang. corporate identity, inaczej branding)

Jest to podstawowe narzędzie, służące kreowaniu wizerunku marki firmy na rynku. Obejmuje ogół symboli i zachowań stosowanych w firmie w celu uzyskania czytelnej i spójnej identyfikacji rynkowej i wyróżnienia jej spośród konkurencyjnych marek. To właśnie przemyślany, spójny i konsekwentnie stosowany branding powoduje, że firmy globalne, niezależnie od branży, są tak samo rozpoznawalne w każdym zakątku świata – i w Afryce i na Alasce.

Spójny system wizualny jest najważniejszym elementem całościowej identyfikacji, a jego podstawę stanowi znak firmowy – logo. Identyfikacja wizualna, czyli struktura wizerunku, decyduje o sukcesie rynkowym i marketingowym firmy i/lub jej produktu. Na identyfikację wizualną składają się m.in.: wspomniane już logo, wraz z jego wariantami i ustalonym sposobem umieszczania go na różnych tłach; kolorystyka firmowa, czyli paleta barw, zwykle zawężona do 2-6 kolorów opisanych w różnych przestrzeniach [zob. przestrzeń barw], wspólna dla logo, strony www, papeterii, itp.; krój pisma stosowany w materiałach firmowych oraz zasady pisowni powtarzalnych elementów tekstowych takich jak subbrandy, hasła, dane teleadresowe itp.; wytyczne dotyczące pozyskiwania i stosowania zdjęć (preferowana kolorystyka, klimat, motywy); wreszcie możliwie szczegółowy opis budowy elementów komunikacji wewnętrznej oraz zewnętrznej firmy takich jak strony internetowe, druki firmowe (wizytówki, papier listowy, koperty, zaproszenia, itp.), szyldy, banery, naklejki na samochodach itp. Zasady identyfikacji wizualnej są zwykle spisane w tzw. księdze identyfikacji wizualnej, której treść powinien sobie przyswoić i do której zasad powinien się stosować każdy pracownik firmy, jak również udostępnić ją podwykonawcom wszelkich materiałów firmowych.

Branding nie powstaje z dnia na dzień. To długotrwały, wieloetapowy, skomplikowany proces. Dobry branding oparty jest o rozpoznanie rynku, m.in. badanie preferencji estetycznych grupy docelowej, analizę zachowań marketingowych konkurencji, rozpoznawalność firmy w odniesieniu do reprezentowanej branży, wreszcie ogólne trendy estetyczne. Nierzadko nad identyfikacją firmy pracuje sztab specjalistów z różnych dziedzin – copywriterów, grafików, typografów, fotografików, a nawet socjologów, którzy muszą się porozumieć i stworzyć jednolitą, wyraźnie charakterystyczną choć odpowiednio plastyczną i dającą się łatwo rozbudować całość. Czas  i środki poświęcone na skonstruowanie dobrego systemu identyfikacji wizualnej zwracają się jednak wielokrotnie.

Poza wynikającym ze stosowania brandingu oczywistym zyskiem wizerunkowym w postaci pełnej rozpoznawalności na rynku ułatwiającej przywiązanie klienta do marki, dodatkowym zyskiem jest redukcja kosztów produkcji materiałów firmowych. W przypadku odpowiednio skonstruowanej i dostatecznie rozbudowanej księgi CI, ani dział marketingu, ani projektant, tworząc kolejny element wizerunku, nie muszą się zastanawiać, jak ów element ma wyglądać, a wykonawca nie musi się tracić czasu na dobór surowców. Zainteresowane strony wszelkie parametry sprawdzają w księdze, a to, co finalnie powstaje, zawsze pasuje do pozostałych materiałów.

Niestety, istniejąca identyfikacja wizualna i konieczność jej stosowania mogą również prowadzić do frustracji. Kluczowym pojęciem w identyfikacji jest „konsekwencja”, która dla niektórych jest słowem obcym, a dla wielu stanowi wręcz nieznośne obciążenie. Często osoby odpowiadające za wyniki firmy lubią tłumaczyć ich spadek „przestarzałą” identyfikacją, a w ciągłych zmianach obrandowania upatrują rozwiązania bolączek związanych ze spadkiem sprzedaży. Warto jednak pamiętać, że z wizerunkiem firmy jest jak z reputacją – buduje się ją latami, ale traci z dnia na dzień. Ponadto sformułowanie „nie lubię” nie może dotyczyć żadnego z elementów CI, a w firmach o strukturze korporacyjnej nie stosowanie się do zasad brandingu w jednym z oddziałów w razie kontroli z centrali niesie zwykle przykre konsekwencje dla jego pracowników. Jeśli więc jako właściciele firmy naszą kreatywność przedkładamy ponad dobro naszej marki płynące z konsekwentnego budowania jej wizerunku, to z góry załóżmy, że księga identyfikacji nie jest dla nas. Jeśli zaś jesteśmy szeregowym pracownikiem i ubieramy się wyłącznie na niebiesko, a kolorem firmowym naszego pracodawcy jest czerwony, to albo przeprośmy się z kolorem czerwonym, albo szukajmy pracy w firmach, których pracownicy, podobnie do nas, noszą się w odcieniach błękitu.

Share on Facebook4Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Share on Tumblr0Email this to someone