Jak wywróżyć dobry projekt

Nasza firma potrzebuje coś wydrukować. Cokolwiek to będzie, musi zostać zaprojektowane. To musi być naprawdę dobry projekt, taki z efektem „wow”. Taki, żeby konkurencji poszło w pięty, a nasi klienci natychmiast chcieli zamawiać to, co oferujemy. Projekt zrobi oczywiście grafik. Ile będzie kosztował dobry projekt, to znaczy projekt dokładnie taki, jak chcemy? To proste: tyle, ile czasu grafik będzie musiał nad nim spędzić. Ale ile czasu będzie musiał spędzić grafik nad naszym projektem?

Cóż, to zależy wyłącznie od nas. Tak, tak – od nas, czyli zleceniodawcy, osoby decydującej o tym, co tak naprawdę ma powstać, jak to ma wyglądać i czemu to ma służyć. Mamy to wszystko w głowie, tylko nie potrafimy tego przekuć w produkt: ulotkę, opakowanie, broszurę. To potrafi grafik. Jednak nawet najlepszy grafik nie jest jasnowidzem – nie będzie czytał w naszych myślach, nie odgadnie naszych upodobań i trochę czasu upłynie zanim wstrzeli się w nasz gust. Nie przewidzi również wyznaczonego przez nas celu marketingowego ani roli, jaką dany projekt ma spełnić. Niczego nie wywróży. To wszystko musi usłyszeć od zleceniodawcy, a i sam zleceniodawca przed rozpoczęciem prac projektowych powinien sobie odpowiedzieć na kilka pytań.

I tu z pomocą przychodzi brief.

Czym jest Brief?

Zastępuje on wróżenie, telepatię, domysły. Jest realnym wstępem do projektu graficznego -precyzuje oczekiwania klienta wobec grafika oraz jego dzieła. Jednoznacznie opisany pomysł na projekt graficzny pozwala uniknąć niedomówień i rozczarowań zarówno ze strony klienta jak i grafika. Inaczej bowiem tworzy się opakowanie, które ma przynieść np. wzrost sprzedaży produktu, a inaczej reklamę, która ma wzmocnić wizerunek marki. Inaczej projektuje się dla przedszkolaków, a inaczej dla singli pracujących w korporacjach. Inne są możliwości druku offsetowego, a inne sitodruku.

Brief powinien zawierać jak najwięcej konkretów na temat projektu. Unikamy przymiotników, a szczególnie ogólników, z których nic nie wynika. Skupiamy się na danych liczbowych, podajemy przykłady, wchodzimy w szczegóły i – najważniejsze – nie oszukujemy.

Poniżej przedstawiono brief w formie kwestionariusza zebranego w punkty. Punkty 1-5 dotyczą kwestii „merytoryczno-estetycznych”, które ułatwiają pracę kreatywną grafikom oraz skracają czas potrzebny na przygotowanie projektów i korekty w fazie koncepcyjnej, co wymiernie wpływa na cenę projektu. Dane techniczne (punkty 6-10) gwarantują poprawną wycenę, właściwe wykonanie projektu oraz jego późniejszą użyteczność.

1. Nazwa elementu

Np.: Ulotka Promocja jesienna / Owijka czekolady Basia

Konsekwentne nazywanie projektów jest bardzo ważne i znacznie ułatwia współpracę, szczególnie jeśli z grafikiem realizujemy kilka, a czasem kilkanaście projektów jednocześnie. Dobrze jest, by obie strony wiedziały, o którym projekcie mówią w danej chwili.

2. Geneza i pożądane skojarzenia nazwy/hasła (dot. np. logotypu, marki, brandu, itp.)

Np.: KHG to skrót od pierwszych liter nazwisk założycieli firmy / Tytoń „Meksyk” ma się kojarzyć z wakacjami, słońcem, kulturą Majów, itp.

Tu przedstawiamy możliwe konotacje, tworzymy klimat projektu, ułatwiamy grafikowi zobrazowanie idei. Szczegółowe informacje zawarte w tym punkcie mogą wpłynąć na dobór ilustracji, liternictwo, ornamentykę i inne kluczowe dla charakteru projektu elementy. Warto się rozpisać.

3. Przeznaczenie / użyteczność / target

Np.: Materiał promujący firmę w grupie wiekowej 30-40 lat, rozdawany w galeriach handlowych; część nakładu po personalizacji zostanie rozesłana pocztą. / Opakowanie cukierków dla nastolatków, głównie chłopców; sprzedaż w małych sklepikach osiedlowych.

Kto jest odbiorcą naszego produktu i jak ten produkt do niego trafi? Inaczej projektuje się dla 6-letniej dziewczynki, inaczej dla mężczyzny na emeryturze. Zastanówmy się, czy nasz produkt będziemy chcieli wysyłać pocztą? Poczta ma własne zasady dotyczące przesyłek! A może nasz produkt trafi na ladę w ciemnym barze? Ile czasu będzie miał odbiorca na jego dostrzeżenie, np. z pędzącego samochodu?

4. Preferowana szata graficzna

Np.: Jaskrawa kolorystyka, zdjęcia z ludźmi, forma nawiązująca do lat 70-tych. / Barwy wyprowadzone z naszego logotypu, stylistyka zdjęć jak w kalendarzu firmy X.

Teraz trzeba ująć nasz gust, jaki by nie był, lub gust naszych klientów, jeśli zdołaliśmy go już poznać. Nie ma sensu, by grafik tracił czas na budowanie projektu z barw, których nie lubimy i nigdy nie zaakceptujemy, nawet jeśli przemawiają za nimi rozsądne argumenty. Nie ma sensu, by rysował komiks, skoro wolimy ilustracje akwarelowe. Nie wolno się wstydzić. Otwartość w tym punkcie bardzo procentuje.

5. Konkurencja

Np.: Podobne usługi/produkty oferują firmy X, Y.  / Chcemy konkurować z mlekiem „Krówka”.

Jesteśmy przebojowi i oryginalni, czy podążamy sprawdzoną przez innych, bezpieczną drogą? Grafik robi „jakiś” projekt, a potem na życzenie klienta zmienia go i koryguje, aż projekt zaczyna łudząco przypominać projekt konkurencji. A czas leci… A można było powiedzieć od razu! A może jednak chcemy się wyraźnie wyróżniać?

6. Seryjność

Np.: Część szerszej kampanii z użyciem billboardów i plakatów oraz odrębną stroną www, przewidywane warianty lokalne dla poszczególnych regionów. / 3 wielkości worków: 50g, 150g, 300g oraz zbiorcze pudełko kartonowe.

Dobry grafik tworząc projekt posługuje się modułami – dzieli projekt na elementy, które dają się łatwo wyodrębnić i przeskalować lub powielić. To ułatwia tworzenie wariantów projektu dostosowanych do różnych powierzchni i mediów, wciąż w pełni rozpoznawalnych przez odbiorcę. Ale by poprawnie wyznaczyć moduły, trzeba najpierw wiedzieć, co nas może spotkać. Jeśli nie określimy seryjności projektu, za każdym razem, gdy będziemy potrzebowali nowego wariantu, zapłacimy za nowy projekt, a nie za modyfikację istniejącego!

7. Sugerowany format

Np.: Plakat A2 /  Broszura 8 str. / Ulotka do koperty DL.

Na plakat fotmatu A1 potrzebne są zdjęcia dużo lepszej jakości, niż na znaczek pocztowy! Nie liczmy również, że format można automatycznie zmieniać w locie – zmiana formatu często oznacza rozpoczęcie pracy grafika od nowa. Zmiana formatu wielostronicowej broszury może potrwać nawet kilkanaście dni…

8. Sugerowany materiał

Np.: Papier / Sztywny karton / PCV.

Na różnych materiałach drukuje się różnymi technikami, co ogranicza stosowanie niektórych efektów. Lepiej dla nas, by już po akceptacji projektu nie okazało się, że nie da się go wydrukować, bo miał być offset na papierze, a będzie flekso na folii.

9. Sugerowany nakład

Np.: 1000 egzemplarzy / 3 różne wzory po 500 egzemplarzy / 3 sztuki.

To czysto techniczna informacja, ale wpływa na wybór techniki druku, a to z kolei na pracę grafika. Oszczędności w druku można osiągnąć już na etapie projektowania.

10. Załączniki

Np.: Logotyp w wersji wektorowej, tekst do ulotki, lista adresów, zdjęcia produktów. / Pudełka dotychczas produkowane i katalog konkurencji.

Im więcej elementów gotowych i zweryfikowanych dostarczymy grafikowi, tym tańszy będzie nasz projekt. Warto poświęcić czas na dopieszczenie tekstu w edytorze – korekta w programie graficznym jest znacznie droższa. Warto sprawdzić adresy i telefony, bo nikt nie zna ich tak dobrze, jak my. Warto dokonać selekcji zdjęć i ilustracji, przypisać obrazy do odpowiednich fragmentów tekstu. Warto zastanowić się, jakie ikonki i dane mają się znaleźć na naszym opakowaniu. A kilka godzin poświęconych przez grafika na odtworzenie istniejącego już logotypu, który po prostu się zawieruszył, z pewnością zostanie doliczone do rachunku!

Brief to dobry początek drogi do dobrego projektu – znakomite narzędzie ułatwiające pracę grafika, przyspieszające osiągnięcie zamierzonego przez zleceniodawcę celu, a także redukujące liczbę niedomówień, nieporozumień i innych sytuacji stresogennych po obu stronach. Człowieki, stosujcie brief!

 

Share on Facebook33Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Share on Tumblr0Email this to someone