P jak Plik

P jak Plik (do druku)

Pliki w poligrafii mogą być otwarte lub zamknięte. Nie chodzi tu o to, że plik otwieramy jakimś programem i oglądamy jego zawartość. Chodzi o możliwość ingerowania w plik, czyli zmieniania jego zawartości.

Pliki „otwarte” to najczęściej pliki przypisane do konkretnego programu (np. doc programu Word, cdr programu CorelDraw, psd programu PhotoShop, itp.) i możemy je otwierać wyłącznie za pomocą tego właśnie programu. Jeśli ja mam Worda, napiszę mój tekst w programie Word, zapiszę go na dysku jako plik doc i wyślę mailem do kogoś, kto programu Word nie posiada, to ten ktoś nie otworzy mojego tekstu. Ponadto pliki otwarte często zawierają elementy, które, choć widoczne jako fragment pracy, nie stanowią jej integralnej części, lecz są jedynie „podpięte” (czcionki, zdjęcia), a ich strukturę (np. odstęp między wierszami tekstu, odwzorowanie kolorów) regulują ustawienia programu na danym komputerze. Jeśli wyżej wspomniany odbiorca kupi Worda, by otworzyć mój tekst, zobaczy być może nieco inny tekst niż ten, który widzę ja, bo np. nie będzie dysponował czcionką, której użyłem pisząc tekst. Może też nie zobaczyć ilustracji, które ja widzę, bo ilustracje jedynie „podczepiłem” do tekstu, ale ich nie osadziłem – tkwią na moim komputerze, do którego odbiorca nie ma dostępu. W dodatku odbiorca nawet nie będzie wiedział, że coś jest nie tak. Te cechy pliku otwartego powodują, że operowanie nim może generować poważne błędy w komunikacji między nadawcą a odbiorcą, a wydruk z przesłanego mailem na inny komputer pliku Word czy PowerPoint może być naprawdę zaskakujący.

Co z tym zrobić? Rozwiązaniem problemu jest plik „zamknięty”. Plik zamknięty (np. pdf) wygląda tak samo na każdym komputerze (pomijając różnice w jakości monitorów), ale w zamian możliwość jego edycji jest bardzo ograniczona. Czcionki są często „zamienione na krzywe”, czyli tekst nie jest już zbiorem liter, lecz zbiorem drobnych linii o trudnym do ustalenia rodowodzie uniemożliwiającym wprowadzanie zmian, a nawet ustalenie, jaka czcionka została użyta do złożenia tekstu. Elementy ilustracyjne stanowiące część pliku zamkniętego mogą być podzielone na fragmenty lub powiązane w dziwne grupy, których nie da się rozdzielić. Jednak w zamian taki plik przesłany na drugi koniec świata i tam wydrukowany, po powrocie w formie gotowej ulotki, broszury czy książki raczej nie sprawi nam niespodzianki.

W poligrafii preferujemy pliki pdf, bo większość urządzeń służąca do profesjonalnego druku rozumie ten właśnie format pliku. Niestety, samo rozszerzenie pdf nie gwarantuje dobrej jakości pliku, bo pdf wygenerowany np. z Worda dalej będzie miał niedrukowalne kolory RGB, kiepską rozdzielczość ilustracji i będzie pozbawiony spadu. Ale przynajmniej będziemy mieli pewność, że to co widzi „twórca” jest tym, co widzi drukarnia. Poprawny plik do druku jest zwykle generowany przez grafika w programie graficznym, w którym można ustawić wszystkie parametry pliku zgodnie z wymogami docelowej drukarni. O preferowane parametry pliku do druku należy zawsze zapytać podwykonawcę, a otrzymaną informację przekazać grafikowi.

Jak wprowadzać zmiany w plikach zamkniętych? Odpowiedź jest banalna: nie wprowadzać. Zmieniać należy każdorazowo oryginalny plik otwarty, z którego powstał plik zamknięty, a następnie generować nowy plik zamknięty. Tak jest prościej, szybciej i taniej. No, chyba że nie mamy już dostępu do oryginalnego pliku otwartego, bo go zgubiliśmy (Aaa, plik „ulotka” to ta ulotka sprzed pół roku…), „się skasował” (Zaraz, zaraz, to było do czegoś potrzebne?) lub grafik się na nas obraził (Ach te złe grafiki!).

Share on Facebook5Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Share on Tumblr0Email this to someone