Poligrafia od A do Z
Wycena w 24h
Dedykowany opiekun
Oszczędność czasu
C jak czerń

C jak czerń

Czerń… Rozpacz? Smutek? Wyrafinowanie? Elegancja?

W druku czerń to po prostu jeden z podstawowych kolorów druku, obok cyanu, magenty i żółtego. Obok, a czasem nad.

Bo kolory „wypadkowe”, czyli wszelkie kolory o jakich myślimy, w podstawowym rodzaju druku – offsetowym – uzyskujemy przez nakładanie na siebie tych właśnie kolorów podstawowych. Pisałem o tym w odcinku „C jak CMYK”.

Czerń czerni nie równa. Czarna farba CMYKowa jest miałka, blada, bardziej szara niż czarna. Nie uzyskamy głębokiej, gęstej czerni z samej czarnej farby. Ale farby drukarskie są zawsze lekko przezroczyste, także i czerń, więc czerń nałożona na inny kolor uzyskuje specyficzny odcień – ciepły, zimny, różowawy, żółtawy – w zależności od kolorów „podłożonych” pod czerń. Jest tego cała paleta. Dodając odpowiednie ilości innych kolorów do czerni (tzw. podbicie), można ją skutecznie pogłębić i uzyskać czeluść, o jaką nam chodzi. Ale uwaga! Kolory są nakładane osobno i podczas druku mogą się „rozjechać”. Oznacza to, że na brzegu czarnego elementu spod czerni będą „wystawać” inne kolory. Drobne elementy czarne staną się wtedy nieostre, a drobne elementy białe otoczone czernią (np. drobny biały tekst na czarnym tle) uzyskają niespodziewane zabarwienie lub całkiem znikną (ilustracja).

Niestety, specyficzne odcienie czerni nie zawsze dobrze widać na ekranie. Na dobrej klasy skalibrowanym monitorze – owszem, coś tam widać, ale na laptopie? Na pewno nie. Każdy kolor ekranowy, w tym czerń, składa się z trzech kolorów podstawowych: czerwonego, zielonego i niebieskiego (RGB). Czerń to właściwie brak tych kolorów, bo czarny ekran to zgaszone piksele. Pokazanie subtelnych różnic między kolorami na ekranie wymaga zastosowania drogiej, zaawansowanej technologicznie matrycy lub „zaokrąglania” kolorów.

Ot, weźmy taką np. winietę tego artykułu. Kolorowe kwadraciki? Tylko na ekranie, bo w druku – odcienie czerni. Dlatego kolorów, które mają być drukowane, nigdy nie oceniamy na ekranie. Jeśli zależy nam na konkretnym odcieniu koloru, w tym czerni, zawsze robimy próbny wydruk.

Problemów z czernią w druku możemy uniknąć stosując określone triki już na etapie projektowania. Poniżej kilka z nich. Porady te adresowane są właściwie do grafików (grafik będzie wiedział, o co mi chodzi), ale – niestety – przyswoić je powinny także osoby przygotowujące projekty do druku samodzielnie, czyli z pominięciem grafika.

Czarny lub szary tekst kolorujemy samą czernią bez domieszek innych kolorów (0/0/0/100). Na małej powierzchni domieszek i tak nie będzie widać, ryzykujemy natomiast przesunięcia w druku i rozmycie tekstu. To samo dotyczy tabel i schematów, czyli wszelkich cienkich kresek.

Jeśli importujemy tekst z Worda lub innego edytora tekstów, sprawdzamy składowe czerni tekstu i zamieniamy je na poprawną czerń drukarską (0/0/0/100). Automat na ogół zamieni czerń RGB na czerń CMYKową z podbiciem pozostałych składowych. Podobnie postępujemy przy importowaniu tabel i wykresów.

Jeśli w projekcie osadzamy ilustracje, sprawdzamy je pod kątem przestrzeni kolorystycznej. Automatyczna zamiana RGB na CMYK powoduje, że czerń zostaje podbita pozostałymi składowymi, tak więc schematy, wykresy i inne ilustracje zawierające drobne elementy czarne i szare po zamianie na CMYK dodatkowo modyfikujemy tak, by wszystko to, co czarne i szare nie miało domieszek innych kolorów składowych. Jeśli ilustracja jest czarno-biała, zapiszmy ją jako „greyscale”, a nie „CMYK” przed umieszczeniem w docelowym projekcie. Dotyczy to szczególnie elementów pochodzących z programów typu CAD.

Jeśli na większych elementach (np. w zdjęciach) chcemy uzyskać głęboką czerń, konsultujemy składowe z drukarnią. Pracując pod offset wystarczy do czerni dodać 40% cyanu, by uzyskać głębszą czerń. Należy natomiast redukować domieszkę żółtego, bo żółty czyni czerń bledszą. Do druku cyfrowego i na ploter sprawdza się zestawienie 20/20/20/100.

Nie przesadzamy z pogłębianiem czerni by nie przekroczyć maksymalnego nafarbienia. Suma składowych CMYK na ogół nie może przekroczyć 320%. Skoro składowa K ma 100%, to na resztę (C+M+Y) zostaje nam 220%. Kontrola nafarbienia dotyczy szczególnie zdjęć. Nafarbieniu był poświęcony osobny odcinek bloga. Nigdy, przenigdy nie używamy czerni 100/100/100/100!

Przygotowując projekt pod offset unikamy „wycinania” drobnych elementów w podbitej innymi składowymi czerni: umieszczania białych tekstów czy cienkich białych kresek w ciemnych partiach CMYKowych zdjęć lub ilustracji. To efekty wymuszające wyższą staranność druku, czyli drogie. Drukarnie niechętnie przyjmują takie zlecenia lub mocno podnoszą cenę wliczając spory odpad oraz ewentualne reklamacje. Druk cyfrowy nie jest obciążony tym ograniczeniem.

Unikamy stosowania dużych powierzchni czystej czerni. Jednokolorowe aple to zmora każdej drukarni, bo idealnie sonduje jakość jej pracy oraz parku maszynowego. Jednokolorowa apla wydrukowana na brudnej, źle skalibrowanej maszynie nigdy nie będzie równa. Łatwiej drukuje się aple złożone z kilku składowych, czyli w naszym przypadku czerń z podbiciem.

Elegancja? Wyrafinowanie? Smutek? Rozpacz? Nie, to tylko czerń!

 

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ładowanie...